home | login | register | DMCA | contacts | help |      
mobile | donate |

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z


my bookshelf | genres | recommend | rating of books | rating of authors | reviews | new | | collections | | | add
fantasy
space fantasy
fantasy is horrors
heroic
prose
  military
  child
  russian
detective
  action
  child
  ironical
  historical
  political
western
adventure
adventure (child)
child's stories
love
religion
antique
Scientific literature
biography
business
home pets
animals
art
history
computers
linguistics
mathematics
religion
home_garden
sport
technique
publicism
philosophy
chemistry
close

- advertisement



Warszawa, niedziela wieczorem

Drogi Januszu,

dlaczego swoimi ksiazkami wzbudzasz az taka agresje w'sr'od feministek? Ty, mezczyzna, pisarz kobietom przyjazny jak zaden inny. I przypomnialam sobie, kto jest bez winy, niech rzuci kamieniem, ze i nasza znajomo's'c zaczela sie od emancypacyjnego przytyku w Twoim kierunku z mojej strony nie podobalo mi sie, ze bohaterka Samotno'sci w Sieci w ostatniej chwili rejteruje i wraca w nieszcze'sliwe, domowe, pielesze, mimo ze jest w ciazy z kim's innym. Z kim's, kogo kocha prawdziwie. Zdenerwowalo mnie w'owczas to twoje takie charakterystyczne dla mezczyzn podej'scie. Je'sli kto's ma zrezygnowa'c z milo'sci, to oczywi'scie kobieta. Starale's sie wyja'sni'c mi powody takiego zako'nczenia i chociaz kazde z nas pozostalo przy swoim, to udalo sie nam zakumplowa'c. Dlaczego tak latwo Ci wtedy odpu'scilam? Po prostu uwierzylam w szczero's'c Twoich intencji i to nie tylko jako mezczyzny, ale jako przyzwoitego czlowieka. Co wiecej, z czasem wpadlam na to, ze przeciez Ty jeste's modelowym wrecz feminista. Nie tylko lubisz kobiety, podrywasz je z wrodzonym sobie wdziekiem, ale i najzwyczajniej w 'swiecie szanujesz. Czy do ko'nca nas rozumiesz? Nie wiem, ale przynajmniej pr'obujesz. Dlatego zenuja mnie kierowane pod Twoim adresem zarzuty, ze chcesz swoje czytelniczki zlapa'c na falszywe przynety. Upraszczajac sprawe, bierzesz je na literacka lito's'c. Jak napisala inteligentna przeciez, co tym bardziej zaskakuje, pani krytyk: obslugujac w tym celu niezaspokojone tesknoty niewie'scie. Uczac, bawisz i wzruszasz. Koisz jak amator terapeuta kobiecy masochizm. Najwyra'zniej twojej nowej wielbicielce nie dajesz spa'c po nocach. To zaskakujace, zwlaszcza ze wspomniana pani zazwyczaj kieruje sie ku dzielom niepo'slednim. Co wiec zainteresowalo ja w Wi'sniewskim? Dlaczego tak bardzo wkurzylo ja, ze inne jej siostry z wlasnej i nieprzymuszonej woli wprowadzaja Twoje ksiazki na listy bestseller'ow? Gdzie podzial sie ich literacki gust? I to jest wla'snie to, co odrzuca mnie od feminizmu obowiazujacego nad Wisla. To dzielenie kobiet na feministycznie wtajemniczone, kt'ore ze wzgled'ow ideologicznych nie czytaja Wi'sniewskiego, i te, kt'ore to robia. Przeciez feminizm i jego sila to wyb'or kazdej z nas, a nie sad, w kt'orym niesubordynowane dostaja wysokie wyroki. Dlatego gdy slysze tyrade, z kt'orej wynika, ze czytelniczki Wi'sniewskiego to sko'nczone idiotki, kt'ore daja sobie wcisna'c kit, to trafia mnie feministyczny szlag. Skad to poczucie wyzszo'sci? Skad ta wiedza tajemna nie tyle o tym, co dzieje sie w duszy kazdej z nas, ile o tym, co powinno sie w niej dzia'c? Nauki mozna rozdawa'c na prawo i lewo, ale lekcje trzeba odrobi'c juz indywidualnie. Kazda kobieta, kt'ora juz co nieco przezyla, wie o tym doskonale. Wzory matematyczne w feminizmie nie zawsze sie sprawdzaja. Przed paroma dniami dostapilam zaszczytu (nie kpie) zjedzenia 'sniadania z Madeleine Albright. C'oz to za kobieta! Imponujaca i zachwycajaca. Ma odwage powiedzie'c, ze nie bedzie w wyborach prezydenckich glosowala na kobiete tylko dlatego, ze ta jest kobieta. Bedzie glosowala na najlepszego. O swojej nastepczyni, ale i politycznej przeciwniczce, republikance Condoleezzie Rice m'owi, ze denerwuje ja, gdy media bardziej koncentruja sie na tym, jakie ta nosi buty i jak kr'otkie ma sp'odnice, a nie na tym, co ma w glowie, Zwlaszcza ze to bez watpienia madra kobieta. Albright uwaza sie za feministke, ale nigdy nie przyszloby jej do glowy, aby skrytykowa'c inna kobiete za to, ze feministka nie jest i zamiast robi'c kariere, woli siedzie'c w domu. Czy moja kariera zawodowa byla przyczyna rozwodu? Zawsze odrzucalam to pytanie. Uwazam je za obra'zliwe wobec kobiet, kt'ore chca pracowa'c zawodowo, poza tym zawiera w sobie sugestie, ze postepowalam egoistycznie. Odrzucam to pytanie r'owniez dlatego, ze nie znam odpowiedzi. Czy z tej biografii uczynilby's opowie's'c o wzlotach i upadkach, czy tez poprawna feministycznie wersje nadwi'sla'nskiego remake'u Jak hartowala sie stal? Przy garach 'zle i samej niedobrze ironizuje Szczuka, komentujac Twoje opisywanie kobiecego losu, a w tym momencie az ci'snie sie na usta: by'c moze taki los wydaje sie niesprawiedliwy, ale tylko wtedy, gdy jest sie Szczuka.

Pozdrawiam,

MD


Frankfurt nad Menem, sobota noc a | 188 dni i nocy | S lupsk, poniedzialek wieczorem