home | login | register | DMCA | contacts | help |      
mobile | donate | ВЕСЕЛКА

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z
А Б В Г Д Е Ж З И Й К Л М Н О П Р С Т У Ф Х Ц Ч Ш Щ Э Ю Я


my bookshelf | genres | recommend | rating of books | rating of authors | reviews | new | форум | collections | читалки | авторам | add
fantasy
space fantasy
fantasy is horrors
heroic
prose
  military
  child
  russian
detective
  action
  child
  ironical
  historical
  political
western
adventure
adventure (child)
child's stories
love
religion
antique
Scientific literature
biography
business
home pets
animals
art
history
computers
linguistics
mathematics
religion
home_garden
sport
technique
publicism
philosophy
chemistry
close

реклама - advertisement



Kos, Grecja, sobota

Nie znam nikogo, kto chociaz raz nie przestraszylby sie wlasnej samotno'sci, a nawet jej perspektywy. Wizji zycia w pojedynke. Bez wzgledu na to, czy oznacza ono samotno's'c z wyboru, z przypadku, czy te naznaczona zakretami losu. Gdy pierwsza z nich daje wielka sile na przemy'slane biografie, jej przyrodnie siostry dla wiekszo'sci oznaczaja udreke. Boimy sie zwlaszcza samotno'sci definiowanej jako swego rodzaju kary za grzechy. Najcze'sciej niepopelnione. Jeste's sam, bo trudno z Toba wytrzyma'c, jeste's sama, bo masz za duze wymagania, jeste'smy sami, bo nie nosimy sie modnie. Slyszymy od rana do wieczora. I jeszcze bardziej wzdragamy sie przed pustymi dniami i cichymi godzinami o zmroku. Samotna cisza. To w leku przed nia robimy wszystko, aby jak najpredzej znale'z'c druga polowe wlasnej duszy i ciala. Gdy trzeba, lamiemy wlasne charaktery, oczekiwania redukujemy do minimum, a ostatni grosz wydajemy na to, co modne. Zeby tylko nie by'c solo. Odrzucamy refleksje, ze i tak w chwilach ostatecznych kazdy z nas jest sam ze soba.


Na poczekaniu wiec ukladamy liste os'ob i zdarze'n, kt'ore moglyby nas przed ta samotno'scia uchroni'c. Strach przed jedna poduszka w sypialni, przed pojedynczym kubkiem do kawy i losem niechcianej przez nikogo panny, odrzuconej kochanki i porzuconej zony mobilizuje nas do dzialania. Szybkie narzecze'nstwa i szybkie 'sluby. Zdarza sie, ze tak zatracamy sie w tej walce o stadne zycie, ze milczenie we dwoje wydaje nam sie lepsze od tego w pojedynke. My'sla tak zwlaszcza kobiety. Trwaja i znosza wszystko, byle bylo dla kogo ugotowa'c zupe. Bez wymaga'n, pozbawione ambicji i marze'n o lepszym, godniejszym zyciu, zagluszaja lkanie wlasnego ego. Najwazniejsze, ze nie sa same. Ale w zyciu sa i radosne dni. Bywa, ze w najmniej spodziewanym momencie samotno's'c nie oznacza juz udreki, lecz prawdziwe wybawienie, ze pomiedzy samotno'scia a wolno'scia stoi znak r'owno'sci. Wolno'sci dla wlasnych uczu'c, my'sli i marze'n. Takze ambicji. Nie znam nikogo, kto by ich nie mial.

Dlatego, gdy zdarzy sie nam zanurzy'c w samotno'sci, cho'cby i nie z wlasnego wyboru, tylko od nas zalezy, co zrobimy z tym niespodziewanym podarkiem od losu. Zamkniemy przed nim serca i my'sli czy tez dostrzezemy, ze ta chlodna dama, jaka wydaje sie by'c samotno's'c, zawitala do naszego zycia nie przez przypadek, ale po co's. Wedlug filozof'ow jest jedynym sprawdzianem naszego istnienia. Dzieki niej uspokajamy dusze i karmimy ja tym, co w nas najpiekniejsze, najwazniejsze i najlepsze. Wymaganiami wobec samych siebie i innych, potrzeba bycia kim's lepszym i dojrzalszym. A gdy juz zaspokoimy uczuciowy gl'od, to samotno's'c znudzi sie naszym towarzystwem i odejdzie w poszukiwaniu kogo's innego, komu z lekiem przed nia tez bedzie do twarzy. Chwilowo.

Pozdrawiam bardzo…

MD


Frankfurt nad Menem, pi atek wieczorem | 188 dni i nocy | Frankfurt nad Menem, niedziela wieczorem