home | login | register | DMCA | contacts | help |      
mobile | donate |

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z


my bookshelf | genres | recommend | rating of books | rating of authors | reviews | new | | collections | | | add
fantasy
space fantasy
fantasy is horrors
heroic
prose
  military
  child
  russian
detective
  action
  child
  ironical
  historical
  political
western
adventure
adventure (child)
child's stories
love
religion
antique
Scientific literature
biography
business
home pets
animals
art
history
computers
linguistics
mathematics
religion
home_garden
sport
technique
publicism
philosophy
chemistry
close

- advertisement



Frankfurt nad Menem, 'sroda wieczorem

Pani Malgorzato,

nie odnioslem sie do problemu rasizmu w ksiazce Rotha, wcale nie oznacza to jednak, ze go ignoruje. Przesianie ksiazki Rotha w tym wzgledzie jest dla mnie absolutnie oczywiste. Cenie Skaze takze za to, ze autor wpl'otl przeslanie w historie bez zbytniego moralizmu i niepotrzebnego mentorstwa. Pod tym wzgledem jest ksiazka Rotha dla mnie podobna do poruszajacej ksiazki Doctorowa pt. Ragtime. Rasizm w kazdej formie jest wszechobecny w dzisiejszym 'swiecie pod kazda szeroko'scia geograficzna i w kazdej kulturze niezaleznie od poziomu jej rozwoju cywilizacyjnego.

Historia czlowieka ma pod tym wzgledem wprawdzie wiele spektakularnych sukces'ow pod sztandarami r'owno'sci zmieniala prawodawstwa, uwalniala niewolnik'ow i zr'ownywala konstytucjami ich prawa ale ewolucja czlowieka jako moralnego zwierzecia calkowicie w tym wzgledzie zawiodla. Ludzie nie chca czu'c sie r'owni z innymi. Przewaznie chca czu'c sie lepsi. Je'sli nie moga wyr'oznia'c sie czym's innym, to uwierza, ze sk'ora, kt'ora zawiera mniej pigmentu, jest lepsza od tej, kt'ora zawiera go wiecej. To tak jakby przyja'c, ze zielony atrament jest lepszy od granatowego lub czerwony samoch'od lepszy od czarnego. Poza tym swoja inno's'c (czytaj: lepszo's'c) traktuja jako prawo do przywilej'ow. Moim zdaniem jest to wbudowana w nature ludzka skaza, z kt'ora czlowiek nie chce, a jak sie ostatnio okazuje, nawet nie moze sobie poradzi'c. Jest to po prostu wpisane w logike ludzkiego przeznaczenia. A wpisala to w nia nie kto inny jak sama matka ewolucja.

Ewolucyjne uwarunkowanie niepohamowanego pragnienia dominacji juz u prapraczlowieka 'swietnie i z pasja opisuje niestrudzony ameryka'nski popularyzator nauki Robert Wright. W swojej ksiazce (czyta sie ja jak wciagajaca powie's'c historyczna!) pt. Nonzero. Logika ludzkiego przeznaczenia Wright udowadnia, ze bez pragnienia dominacji nie byloby postepu i rozwoju, a cywilizacja zatrzymalaby sie na etapie spolecze'nstw (niekt'orzy twierdza nawet, ze nie spolecze'nstw a konglomeracie lu'zno polaczonych rodzin) lowc'ow-zbieraczy. Antropolodzy, korzystajac z odkry'c archeolog'ow, zebrali niezbite dowody na to, ze ludzkie istoty od zarania dziej'ow w naturalny spos'ob dazyly do tzw. statusu spolecznego i czynily to z zacieklo'scia. Niekt'orzy nazywaja to niskimi instynktami. Faktem jest, ze wladaly one naszym zyciem juz okolo 50 000 lat temu. Podobnie jak dzisiaj, tak i wtedy, bezustannie pr'obowano podnie's'c swoja pozycje spoleczna w grupie i zrobi'c wrazenie na innych. Wkladamy ogromny wysilek, aby to osiagna'c, aby stworzy'c co's, co znajdzie szerokie zastosowanie, wzbudzi podziw, a nam da wladze i uczyni liderem. W przypadku lowiecko-zbierackiego plemienia Szoszon'ow, kt'ore dziesiatki tysiecy lat temu zamieszkiwalo tereny dzisiejszego ameryka'nskiego stanu Waszyngton, takim czym's bylo na przyklad zaprojektowanie i skonstruowanie prymitywnej siatki do lapania zajecy. Dzisiaj stan Waszyngton zamieszkuje inny lider, kt'ory takze wymy'slil co's, co bardzo podnioslo jego range spoleczna. Nazywa sie Bill Gates. Kr'otko m'owiac, bez pragnienia dominacji w grupie nie byloby postepu, pulapek na zajace i systemu Windows

Dlatego tez niekt'orzy, zadufani w sobie i przekonani o wlasnej nieomylno'sci, chca przekona'c innych, ze to nie jest zadna skaza i ze nie ma czego przykrywa'c, pudrowa'c lub tuszowa'c. Nieistniejacej skazy nie trzeba przeciez ukrywa'c. Wystarczy po prostu przekona'c innych, ze to natura tak chce. Ale to ma swoje wyra'zne granice. Gdy wieksza warto's'c chce sie udowodni'c nie tym, ze zrobilo sie lepsza siatke na zajace lub zaprojektowalo lepszy system operacyjny dla komputera, a wmawia sie jedynie, ze jedna rasa jest lepsza od innej, to nie jest to zaden postep. To jest zwyczajna niegodziwo's'c. Nie mam tu namy'sli zadnych postnazistowskich oszolom'ow tworzacych sofizmaty. Mam na my'sli tych, kt'orzy pod sztandarami nauki i uzywajac swojego autorytetu, staraja sie stworzy'c i uzasadni'c teorie na bazie naciaganych danych. Jedna z takich os'ob jest William Shockley. Jako fizyk byl dla mnie Shockley zmarl w 1989 roku w pewnym sensie autorytetem. W 1956 otrzymal Nagrode Nobla za odkrycie tranzystora, kt'ory zrewolucjonizowal elektronike. Bez tranzystora i wszystkiego, co po tym odkryciu nastapilo, nie byloby uklad'ow scalonych, Internetu i globalnej komunikacji. Ale nie o tym chce tutaj.

Owiany chwala, slawa i szacunkiem, z pewnym miejscem na wpis do encyklopedii i na dodatek bardzo bogaty Shockley pod koniec zycia calkowicie porzucil fizyke i zajal sie genetyka. I to genetyka bardzo specyficzna. Po kr'otkich i niepelnych badaniach, kt'orych nie potwierdzil nikt poza nim Shockley oglosil mianowicie, ze czarni mieszka'ncy Stan'ow Zjednoczonych maja wsp'olczynnik inteligencji IQ o wiele nizszy niz biali. Kr'otko m'owiac, jako laureat Nagrody Nobla, wykorzystujac bez skrupul'ow swoja slawe i u'swiecona wiarygodno's'c, publikowal, gdzie sie tylko dalo, informacje, ze Murzyni sa mniej inteligentni niz biali i ze jest to uwarunkowane genetycznie, czyli zdaniem Shockleya wpisane przez Nature lub Stw'orce w ewolucyjny program rozwoju czlowieka. A tym samym nieuniknione. Jako ze czarnosk'ora cze's'c spolecze'nstwa USA rozmnaza sie o wiele liczniej niz bialosk'ora, Shockley zasugerowal, ze spolecze'nstwo ameryka'nskie z czasem drastycznie obnizy sw'oj poziom inteligencji jako calo's'c. Czyli m'owiac kr'otko i dosadnie, stanie sie spolecze'nstwem glupc'ow. Jako antidotum Shockley zasugerowal utworzenie specjalnego pa'nstwowego funduszu, kt'ory mialby finansowa'c kazdego Murzyna je'sli powstrzyma sie on przed splodzeniem potomka! Poza tym juz z wlasnych funduszy sfinansowal utworzenie specjalnego wzorcowego banku spermy (tylko dla bialych) przechowujacego nasienie mezczyzn o wysokim wsp'olczynniku IQ.

Teorie Shockeya, zywcem przypominajace bredzenie nazistowskich eugenik'ow, byly tak drastycznie rasistowskie, ze doprowadzily do demonstracji i burzliwych rozruch'ow na wielu campusach ameryka'nskich uniwersytet'ow. W 1980 roku w Atlancie w lokalnej gazecie The Atlanta Constitution ukazal sie ponadto artykul por'ownujacy teorie Shockleya do teorii nazizmu. Shockley oskarzyl gazete o znieslawienie, zadajac 1 250 000 dolar'ow odszkodowania. Wyrok sadu przyznal mu tylko symbolicznego jednego dolara, a sad wyzszej instancji utrzymal ten wyrok. Koledzy naukowcy zdecydowanie odcieli sie od Shockleya, wielu zerwalo z nim nawet kontakty. Niezalezne badania przeprowadzone na reprezentatywnych grupach pochodzacych z tych samych warstw spolecznych calkowicie zaprzeczyly wynikom i teoriom Shockleya.

Ostatnie lata zycia spedzil Shockley w zupelnym osamotnieniu. Cze's'c jego bylych przyjaci'ol uznala go za wariata, cze's'c za niebezpiecznego psychopate z Nagroda Nobla, a cze's'c za histerycznie dazacego do slawy nawiedzonego starca. Jedynie jego zona Emmy trwala przy nim, twierdzac, ze genetyczne teorie meza sa cenniejsze niz to, co zrobil dla fizyki. Kobiety czesto kochaja nie tylko swoich mez'ow, ale takze ich teorie Nawet wtedy, gdy sa one bezsprzecznie falszywe.

Noblista William Shockley to jeden z przyklad'ow tych, kt'orzy przekonani o swojej wyzszo'sci, nie chca mie'c zadnej skazy. Dazenie do doskonalo'sci potrafi czasami pokaza'c, jak bardzo jeste'smy niedoskonali.

Serdecznie,

JLW


Warszawa, wtorek | 188 dni i nocy | Warszawa, czwartek