home | login | register | DMCA | contacts | help |      
mobile | donate |

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z


my bookshelf | genres | recommend | rating of books | rating of authors | reviews | new | | collections | | | add
fantasy
space fantasy
fantasy is horrors
heroic
prose
  military
  child
  russian
detective
  action
  child
  ironical
  historical
  political
western
adventure
adventure (child)
child's stories
love
religion
antique
Scientific literature
biography
business
home pets
animals
art
history
computers
linguistics
mathematics
religion
home_garden
sport
technique
publicism
philosophy
chemistry
close

- advertisement



Frankfurt nad Menem, 'sroda rano

Pani Malgorzato.

chcialbym usia's'c przy Pani na tej lawce Tam w Busku.

Wydaje mi sie, ze Domagalik w T-shircie odbarwionym przez siarke i niedbale spietych wlosach, Domagalik uwolniona sama przez siebie, bez ci'snienia po'spiechu, bez kortyzolu we krwi, bez telefonu kom'orkowego w poblizu, bez my'sli krazacych po stronach wla'snie zamykanego numeru gazety, bez goraczki wla'snie kreconej Goraczki, bez astmatycznego oddechu Warszawki na plecach, ta Domagalik jest zupelnie inna. Dotychczas tak mi sie wydaje -nieodkryta. I dlatego chcialbym przysia's'c sie do Pani na tej lawce i porozmawia'c. Bez dyktafonu i bez notatnika. Czy chcialaby Pani wiedzie'c, jakie pytania zadalbym Pani, z obietnica, ze natychmiast zapomne odpowiedzi?

Mam kolege, Niemca, kt'ory dzieli kobiety na dwie kategorie: te, kt'ore interesuja sie pilka nozna i te, kt'ore sa brzydkie. Gdybym ja byl kobieta, to nigdy by na mnie nie spojrzal. Nie uwazam, ze jako kobieta bylbym szczeg'olnie ladny, ale interesuje sie pilka. Tyle tylko, ze zupelnie nie interesuje mnie, kto wygral, kto przegral, kto zremisowal, kto strzelil, kto nie strzelil, a kto przestrzelil. Wynik meczu jest mi zupelnie obojetny (chyba ze gra Polska, wtedy staje sie na kr'otko telewizyjnym ortodoksyjnym szalikowcem). Nieobojetne mi jest jednak, co z tego wyniku wynika dla ludzko'sci. Ostatnio p'o'znym wieczorem, po meczu Niemcy-Holandia (1:1) jechalem samochodem ulicami opustoszalego Frankfurtu. Billboardy na 'scianach miasta pelne sa reklam nawiazujacych do odbywajacych sie wla'snie mistrzostw Europy. Najcze'sciej reklamuja piwo, bez kt'orego pilka nozna nie ma smaku, lub cieklokrystaliczne ciagle jeszcze bardzo drogie telewizory, bez kt'orych pilka nozna jest nie do poznania. Tak jakby na ekranach tradycyjnych telewizor'ow ci faceci grali w pilke reczna. Szczeg'olnie reklamy telewizor'ow zwr'ocily moja uwage. Billboardy ukladaja sie w historie opowiedziana w trzech obrazach. Na pierwszym po wy'swietlanym wyniku 1:0 (w tle jest niemiecka flaga) atrakcyjna dziewczyna ma w reku stanik, kt'ory z siebie zdjela, na drugim (2:0) ma w dloni koronkowe stringi, a na trzecim (3:0) kleczy z glowa pomiedzy udami mezczyzny siedzacego przed telewizorem. Na razie nie przeczytalem, aby jaka's niemiecka feministka podniosla alarm i zaczela nawolywa'c do bojkotowania firmy produkujacej te telewizory i zrywania plakat'ow z billboard'ow.

A je'sli juz m'owimy o telewizji, pilce noznej i kobietach, to nie moge sie powstrzyma'c przed podzieleniem sie z Pania -prawdziwym kibicem informacja, kt'ora wyczytalem wczoraj w jednej z brytyjskich gazet. Okazalo sie, ze ponad 4o% mezczyzn najchetniej ogladaloby telewizyjne transmisje ze spotka'n pilkarskich w samotno'sci lub z kolegami i chetnie pozbyloby sie swoich i w og'ole wszelkich kobiet w tym czasie. Okazalo sie, ze kobiety po prostu im przeszkadzaja i w najwyzszym stopniu denerwuja. Z ankiety przeprowadzonej na zlecenie gazety wynikaja nastepujace w porzadku od najwazniejszych do najmniej waznych (procentowo) powody, dla kt'orych mezczy'zni wola oglada'c pilke nozna bez kobiet:

kobiety przytulaja sie w trakcie transmisji

nieustannie pytaja, co to jest spalony

chwala wyglad graczy druzyny przeciwnej

pytaja o pow'od rzut'ow karnych

przekrecaja nazwiska pilkarzy

w trakcie meczu chca rozmawia'c na tematy niezwiazane z pilka nozna

przez pomylke krzycza z rado'sci, gdy bramke zdobywaja przeciwnicy

nawet w drugiej polowie potrafia zapyta'c: w jakich kolorach graja nasi?

w czasie przerwy przelaczaja telewizor na inny kanal, zamiast slucha'c komentarzy ze studia

na zarejestrowane na kasecie wideo najlepsze fragmenty meczu nagrywaja, juz po tygodniu, jakie's bezsensowne seriale.

Przyzna Pani, ze sa to bardzo wazne powody, prawda?

Pilka nozna, a przede wszystkim jej aktorzy, sa w Niemczech ozdobnym i nakrecajacym sprzedaz tematem medi'ow. Publikuje sie chetnie ich rozliczenia podatkowe (w milionach euro), zamieszcza zdjecia ich dom'ow w najlepszych dzielnicach niemieckich metropolii i najnowszych modeli Ferrari lub Maserati (Mercedesy sa dla tych z lawki rezerwowych) parkujacych przed tymi domami. Bardzo rzadko zwraca sie uwage mam wrazenie, ze nawet celowo przemilcza na to, ze sa to milionerzy bez matury. Specjalne zainteresowanie po'swieca sie kobietom, z kt'orymi akurat sypiaja nasi chlopcy. Prasa stara sie odzwierciedla'c przekonania narodu i oburza sie wraz z narodem (czytajacym najcze'sciej SMS-y i Bild gazete-matke polskiego Faktu), gdy pilkarze narodowej dwudziestki dw'ojki (bo przeciez juz od dawna nie jedenastki) nie sypiaja w swoich malze'nskich l'ozkach. Dzieki pilce noznej poznajemy prawdziwe warto'sci moralne wyznawane przez spolecze'nstwo. Kto's, kto biega po boisku w koszulce z narodowymi symbolami i ma dokopa'c ma dokopa'c, bo to za nasze podatki! Holendrom, Francuzom, Portugalczykom, a najbardziej Anglikom, powinien by'c wierny swojej zonie. Okay, gdy dokopie, to przymknie sie na to oko, ale gdyby, bro'n Boze, nie dokopal, biada mu.

Pamietam nagl'owki gazet (nie tylko Bilda) sprzed kilku miesiecy, gdy Oliver Kahn (z Bayern Monachium), bramkarz narodowej niemieckiej druzyny, zostal przylapany na zdradzie. Je'sli zdrady moga mie'c w og'ole jaki's ranking, to na tej li'scie rankingowej zdrada Kahna ma najwyzszy wska'znik mojej dezaprobaty. Kahn zdradzal swoja zone z na'cpana bywalczynia nocnych klub'ow w Monachium na dziewie'c dni przed narodzinami swojego drugiego dziecka. Moim zdaniem nawet zdradza'c trzeba z poczuciem godno'sci i odpowiedzialno'scia. Jak Pani my'sli? Moze gdy ma sie mature, zdradza sie z wieksza klasa?

Pilka nozna, nawet je'sli pomina'c wyniki, jest interesujaca. Czasami zaluje, ze nie czuje zadnych specjalnych emocji, gdy 22 doroslych mezczyzn ugania sie za pilka. Wlaczam telewizor, wylaczam glos i siadam z ksiazka w fotelu. Znam wynik i na drugi dzie'n mam co opowiada'c w firmie przy automacie do kawy. Przeciez ogladalem mecz

A Kahna nigdy nie polubie. Nawet gdyby zdobyl mistrzostwo nie tylko Europy, ale i wszech'swiata.


Nieprzypadkowo's'c biografii? Im dluzej zyje, tym wiecej przezywam. A ostatnio takze im wiecej czytam ksiazek, tym bardziej zastanawiam sie nad pytaniem, co jest przypadkiem, a co jest przeznaczeniem. Kiedy's pytano mnie o to jako fizyka i og'olnie naukowca w jakim's prasowym wywiadzie. Nie potrafie z pamieci odtworzy'c dokladnie tego, co wtedy odpowiedzialem dziennikarce, ale wiem, ze bylo to co's zblizonego do tego, z czym chce sie z Pania podzieli'c teraz.

Staro's'c nie jest przypadkiem. To pewne. Starzenie sie i nieuchronnie nastepujaca po nim staro's'c jest naszym przeznaczeniem (je'sli oczywi'scie nie pojawi sie w naszym losie jaki's zly przypadek i nie pozwoli nam jej doczeka'c). Zycie ludzkie zaprogramowane jest ze sko'nczona liczba podzial'ow kom'orek. I tego nie zmieni ani farmakologia, ani chirurgia plastyczna, ani -jak na razie genetyka i inzynieria molekularna, w kt'orych poklada sie obecnie najwieksze nadzieje. Po pewnej liczbie podzial'ow wyczerpujemy sw'oj limit i wszystko sie ko'nczy.

Musze sie Pani przyzna'c, ze bardziej boje sie starzenia niz staro'sci. Gl'ownie dlatego, ze ze starzeniem trzeba potyka'c sie kazdego dnia przez dlugi okres, a staro's'c trzeba kt'orego's dnia po prostu zaakceptowa'c. 'Srednia dlugo's'c zycia dzieki postepowi w medycynie, wzrostowi dobrobytu i rozbudowie system'ow opieki zdrowotnej stale wzrasta (przynajmniej w krajach tzw. gospodarczej P'olnocy). Ale gdy przyjrze'c sie temu dokladnie, to bez trudu mozna zauwazy'c, iz wydluzeniu ulega jedynie staro's'c. Nie przedluza sie nam ta najlepsza 'srodkowa cze's'c zycia. Przedluza nam sie jedynie staro's'c. Nie wiem, czy chce, aby tak zdarzylo sie i moim przypadku.

Zastanawialem sie ostatnio, kiedy zaczyna sie staro's'c? I od czego sie zaczyna? Czy u kobiety staro's'c zaczyna sie menopauza czy raczej decyzje, ze ta sp'odnica jest w jej wieku za kr'otka? A u mezczyzn? Kiedy u mezczyzn zaczyna sie staro's'c? Czy od momentu, w kt'orym majac wieczorem dwie opcje do wyboru, wybieraja te, dzieki kt'orej beda szybciej w domu?

Ma Pani racje. Wszystko w zyciu ma swoja pore. Wla'sciwa pore. Swoje miejsce i sw'oj czas -jak Pani to ujela. Tylko kiedy pora jest wla'sciwa?


Ten temat jest bardzo filozoficzny. Pamieta Pani nasza rozmowe o Schopenhauerze i Nietzschem? Obydwaj intensywnie zajmowali sie natura przemijania czasu. Artur Schopenhauer por'ownywal poszczeg'olne okresy zycia do p'or roku. Wyr'oznil trzy dziesiatki lat miedzy 20 i 50 rokiem (w jego czasach medycyna nie byla tak zaawansowana). Wedlug niego odpowiadaly one wio'snie, latu i jesieni. Nietzsche inaczej to ujmowal, ale generalnie zgadzal sie z nim, piszac, ze jesie'n zycia jest tajemnicza jak wszystko, co znajduje sie w spokoju, podobna do wysokiego, obszernego plaskowzg'orza, po kt'orym przebiega wiatr chlodny; z jasnym bezchmurnym niebem ponad tem, dniem i noca spogladajacym zawsze z jednakowa lagodno'scia.


Wczoraj kupilem sobie skuter. Klasyczna, wyteskniona vespe (po polsku ose) w metalizowanym perlowym kolorze, na kt'orym zatrzymane krople deszczu maja lazurowa po'swiate. Nie ma praktyczniejszego 'srodka lokomocji w zapchanym samochodami Frankfurcie. Nie przyszlo mi do glowy, ze w moim wieku na skuterze moge wyglada'c jak kto's, kto podejmuje desperackie pr'oby zatrzymania na sobie wzroku. Moze i te kobiety w zbyt obcislych bluzkach przechadzajace sie po parku w Busku takze nie zdaja sobie z tego sprawy?


Niech Pani wypoczywa

Serdeczno'sci z Frankfurtu,

JLW


PS Dzisiaj jest 16 czerwca 2004 roku. Dokladnie 100 lat temu 22-letni absolwent University College w Dublinie James Joyce um'owil sie na pierwsza randke z Nora Barnacle, c'orka piekarza i zarazem pokoj'owka w jednym z podrzednych dubli'nskich hotelik'ow. Musialo to na nim zrobi'c duze wrazenie, skoro wla'snie ten dzie'n, 16 czerwca 1904 roku, jest dniem w kt'orym zydowski akwizytor ogloszeniowy Leopold Bloom, bohater Ulissesa, przezywa sw'oj niezwykly dzie'n-jak-co-dzie'n wypelniony zwyczajna krzatanina. Dla niekt'orych opis przezy'c Blooma Joyce zamknal w Najwiekszej, Najwazniejszej i Najbardziej Oryginalnej ksiazce w historii literatury, wszystko pisane wielka litere.

Przyznaje sie Pani ze wstydem, ze nigdy nie dotrwalem do ko'nca Ulissesa. Zawsze znajdowalem sobie jaki's najcze'sciej naciagany (powiedzmy szczerze: ksiazka Joyce'a mnie nudzila) pow'od, aby przerwa'c jej czytanie. Dzisiaj postanowilem, ze przeczytam ja w calo'sci. Czy Pani takze podchodzila do Ulissesa kilka razy, czy to tylko ja jestem pozalowania godnym ignorantem?


Busko, poniedzia lek | 188 dni i nocy | Busko, \sroda