home | login | register | DMCA | contacts | help |      
mobile | donate | ВЕСЕЛКА

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z
А Б В Г Д Е Ж З И Й К Л М Н О П Р С Т У Ф Х Ц Ч Ш Щ Э Ю Я


my bookshelf | genres | recommend | rating of books | rating of authors | reviews | new | форум | collections | читалки | авторам | add
fantasy
space fantasy
fantasy is horrors
heroic
prose
  military
  child
  russian
detective
  action
  child
  ironical
  historical
  political
western
adventure
adventure (child)
child's stories
love
religion
antique
Scientific literature
biography
business
home pets
animals
art
history
computers
linguistics
mathematics
religion
home_garden
sport
technique
publicism
philosophy
chemistry
close

реклама - advertisement



Warszawa, czwartek

Ma Pan racje, najgorsze, co moze sie nam w zyciu przydarzy'c, to upokarzajace poczucie nizszo'sci. Z tego sie rodze same nieszcze'scia Jestem gorsza. Nawet nie idzie o kompleksy, kt'ore naprawde moge nam wiele spraw pokomplikowa'c i sprawi'c, ze lepiej lub gorzej ulozymy sobie zycie. Tu idzie o glebokie prze'swiadczenie, ze przez te nasza gorszo's'c (taki nowy przymiotnik, moze by'c?), psychiczna ulomno's'c i intelektualna podrzedno's'c wielu waznych spraw i pewnych emocji nigdy nie do'swiadczymy. Pamietam spotkanie z mlodymi Niemcami z Hamburga. Lata 70. Bylam dla nich niewatpliwa atrakcja zza Odry. Wanda, co nie chciala Niemca. Jak sie okazalo po latach – do czasu. Spedzalam, zwlaszcza z jednym z nich, wiele czasu, ale m'oj zachwyt dla jego nieprzecietnej aryjskiej urody r'osl wprost proporcjonalnie do rozczarowania, jakie wzbudzal we mnie nie tyle swoja niewiedza, co nazwijmy to niedoinformowaniem. Charakterystycznym luzem 'Swiat zewnetrzny, poczawszy od polityki, a na showbiznesie sko'nczywszy, byl mu potrzebny o tyle, o ile w danej chwili sie nad nim pochylal. Nie, nie, z pewno'scia nie byl wychowanym w kapitalistycznym ciepelku kretynem. Chociaz trzeba przyzna'c, ze kapitalizm nie szczedzil mu d'obr. Nie mial jednak zadnego dyskomfortu z tego powodu, ze nie znal zyciorysu Sartre'a i nie wiedzial, ze Simone de Beauvoir prala mu koszule. Tylko czasami najwyra'zniej zaskoczony pytal, skad o tym wiem i po co mi ta wiedza. Gdy ja z konsekwencja (w uszach brzmialo mi gierkowskie pomozecie) wystawialam dobre 'swiadectwo socjalistycznej edukacji, wyrzucajac z siebie przy kazdej okazji z szybko'scia karabinu maszynowego nazwiska, daty i zjawiska, moi niemieccy koledzy kiwali z uznaniem glowami. Dzi's jestem pewna, ze ani przez moment nie przychodzilo im do glowy, zeby z tego powodu mie'c poczucie, ze sa dzie'cmi gorszego Boga.

Bardzo mnie to zlo'scilo i konsekwentnie budowalam miedzy nimi a mna. na podobie'nstwo berli'nskiego, mur. Ja jestem zza zelaznej kurtyny i wiem a wy, kt'orzy macie wszystko podane na tacy, nie wiecie? Wstyd. Poza tym gdzie tu sprawiedliwo's'c? Czy nie jestem lepsza i czy w zwiazku z tym nie zasluguje na lepsze zycie? Paradoksalnie z perspektywy dwudziestu paru lat dziekuje za swoje, spowodowane zyciem w siermieznym kraju, kompleksy. Pozbylam sie ich jak wielu mlodych ludzi, kt'orym nie przychodzi dzi's do glowy, ze mogliby je w tym wzgledzie mie'c. Dostojewski, Proust, Kafka przeczytani przed pietnastym rokiem zycia. Kino francuskiej nowej fali, wloski neorealizm w jednym paluszku. Zeby tylko ci inni nie pomy'sleli, ze jeszcze nie zeszli'smy z drzew. Ta potrzeba przynalezno'sci do 'swiata lepszych byla tak silna, ze prawie zapomnieli'smy, ze to dla siebie, ale nie dla innych. Ta rywalizacja z czasem przerodzila sie w tak wazne dla ducha poczucie wlasnej warto'sci. Wiem dla siebie i to mi wystarczy. Pewnie gdybym miala dzieci, to dzi's musialabym je przekonywa'c, ze to, iz ich koledzy z innych kraj'ow nie wiedza wiecej niz one, wcale nie zwalnia ich z wewnetrznego obowiazku intelektualnego doskonalenia sie. Pyta Pan o ten najszcze'sliwszy okres w moim zyciu, to chyba takie mlodzie'ncze poczucie calkowitego bezpiecze'nstwa domu rodzinnego. Mozna w nim bylo zada'c kazde pytanie, wiadomo bylo, dlaczego dziadek calymi latami slucha Wolnej Europy, ze o pierwszej po poludniu ojczym idzie przyjmowa'c pacjent'ow, a wieczorem mama zapuka do mojego pokoju i zapyta, ile kanapek zjem na kolacje. Tyle czy az tyle?

Pozdrawiam

…MD


Nowy Jork, \sroda p\o\znym wieczorem | 188 dni i nocy | Chicago, pi atek noca