home | login | register | DMCA | contacts | help |      
mobile | donate |

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z


my bookshelf | genres | recommend | rating of books | rating of authors | reviews | new | | collections | | | add
fantasy
space fantasy
fantasy is horrors
heroic
prose
  military
  child
  russian
detective
  action
  child
  ironical
  historical
  political
western
adventure
adventure (child)
child's stories
love
religion
antique
Scientific literature
biography
business
home pets
animals
art
history
computers
linguistics
mathematics
religion
home_garden
sport
technique
publicism
philosophy
chemistry
close

- advertisement



Warszawa, niedziela rano

Drogi Januszu,

musze zaprotestowa'c, poniewaz zdecydowanie blizej mi do Szczuki i jej literackiej aktywno'sci niz do Warszawki, kt'ora nie zawsze je'sli chodzi o ksiazki jest na biezaco z czytaniem, a juz na pewno nie tych pozycji z zacieciem feministycznym. Przymiotnik ten, kt'ory u tzw. Warszawki wywoluje odruch diabla na widok 'swieconej wody, dla kazdej normalnej kobiety moze sta'c sie wielce pozytecznym przewodnikiem po zyciu. Za aborcja czesto stoi mezczyzna. Nieodpowiedni, nieodpowiedzialny, niedobry, a czasami i nieznany. Nawet ten, kt'ory nigdy nie dowiedzial sie, ze zostal ojcem takimi slowami zaczelam kiedy's felieton o dziwnej ksiazce w slusznej sprawie. Szlo o Milczenie owieczek, kt'ora napisala Kazimiera Szczuka. Dowiadujemy sie z niej, kim jest rze'znik i dlaczego chce nam poderzna'c gardlo, a takze kim jeste'smy my, czyli owieczki idace na 'sciecie.

Dlaczego nie walczycie o wiecej, dlaczego zrezygnowaly'scie z prawa do aborcji? pytala polskie dziennikarki podczas wizyty w Warszawie jedna z najwybitniejszych europejskich feministek, Alice Schwarzer. Na marginesie, dziwi mnie, ze Szczuka o niej w swojej ksiazce nie wspomina, chociaz trudno mi uwierzy'c, zeby nie wiedziala o jej istnieniu? Indagowane przez Schwarzer moje kolezanki po pi'orze wznosily tylko oczy do g'ory, dajac do zrozumienia, ze w sprawie aborcji nic nie da sie zrobi'c. Schwarzer denerwowala sie jeszcze bardziej: To nie moze by'c prawda! Nam tez nie bylo latwo. Mialy'smy wiecej przeciwnik'ow niz zwolennik'ow, a mimo to wywalczyly'smy prawo do aborcji. Wiem, ze pieciu tysiacom lat meskiej dominacji mozna przeciwstawi'c tylko kilkadziesiat lat feminizmu, ale w przeciwie'nstwie do nas mezczy'zni nauczyli sie juz braterstwa. My, kobiety o solidarno'sci na taka skale nie mamy jeszcze pojecia. W kwestii przerywania ciazy tez. Tak m'owi jedna z najskuteczniejszych feministek i ja jej wierze. Trudno bowiem wyobrazi'c sobie w Polsce akcje, jaka prawie 'cwier'c wieku temu przeprowadzily Francuzki, gdy na lamach Nouvel Observateur te najbardziej prominentne z nich pokazaly swoja twarz i wyznaly: usunelam ciaze. Wkr'otce za ciosem poszly Niemki. Jednym i drugim za takie o'swiadczenie grozilo wiezienie. Nie przestraszyly sie. Czy byloby to mozliwe u nas, gdzie jak dotad na taka szczero's'c, odwazyla sie tylko Nina Andrycz i wdowa po Tadeuszu Lomnickim Maria Bojarska? Nie, i dlugo jeszcze nie bedzie mozliwe w kraju, w kt'orym jedna kobieta drugiej przekazuje szeptem i z szydercza dezaprobata slowa: co sie dziwisz, widocznie chciala zlapa'c go na dziecko. A w tej, kt'ora usunela ciaze, widzi jawnogrzesznice. Bez dw'och zda'n sa w Polsce odwazne feministki, ale i one, chociazby w ksiazce Szczuki, nie dokonuja aborcyjnej ekspiacji i nie decyduja sie na ten jeden, nawet symboliczny krok w przyszlo's'c: tez mam za soba takie do'swiadczenie. Chyba, ze nasze feministki zyja na innej planecie i takich problem'ow nie maja. Sa tylko po to, by jak profesorki naucza'c swoje uczennice. Warto zauwazy'c, o czym nie pisze Szczuka, ze chociaz Simone de Beauvoir nie usunela ciazy, to w imie kobiecej solidarno'sci podpisala sie pod slynnym apelem. Identycznie postapila jej uczennica Schwarzer. Milczenie owieczek to dziwna ksiazka w slusznej sprawie. Kazda kobieta powinna mie'c prawo decydowania o wlasnym losie i to bez wzgledu na to, czy jest katoliczka, czy ateistka, feministka czy zona przy mezu. W tym z autorka sie zgadzam, ale odrzuca mnie od jej ksiazki ta niezno'sna maniera feministycznego gniewu podszytego wulgarna ironia i poczuciem ideologicznej wyzszo'sci. Zwlaszcza ze kwestia usuniecia ciazy (a nie skrobanki jakze to prostackie, mimo ze kiedy's popularne, okre'slenie) wymaga absolutnej demokracji. Najwyra'zniej jednak Szczuka uwaza, ze jak sie walnie slowem miedzy oczy, to i efekt bedzie silniejszy. Je'sli chodzi o liberalizacje ustawy, to sprawa jest prosta jak dwa tysiace na skrobanke. Nic doda'c nic uja'c pisze i dodaje ale pozostaje jeszcze do'swiadczenie kobiet, kt'ore czesto kaze my'sle'c o przerywaniu ciazy jako o czym's skomplikowanym, trudnym, donioslym i wazacym na calym zyciu. A czy tak nie jest? Ja, feministka jestem absolutnie przekonana, ze aborcja dla kazdej w miare wrazliwej kobiety jest czym's skomplikowanym i bardzo trudnym. Takze donioslym w perspektywie jej biografii i bywa, ze wazacym na calym zyciu. Krzykiem rozpaczy szlag mnie wiec trafia, gdy czytam, ze wczesny zabieg to zero problem'ow. Jakaz to obluda. M'oj feministyczny sprzeciw uzurpuje sobie prawo do niego, mimo ze na panie od D do S dzialam jak plachta na byka ro'snie, gdy czytam o literackiej bohaterce przytaczanej przez Szczuke, kt'ora miala zabieg podczas przerwy obiadowej. Ach, jakie to proste i cudownie nieskomplikowane. A juz krew mnie doslownie zalewa na odautorski komentarz: niestety, nie wszystkie zaliczamy sie do wsp'olczesnej londy'nskiej elity. Szczerze m'owiac, nie wiem, kto mial by'c adresatem Milczenia owieczek, czyli ksiazki, kt'ora masz na my'sli. Tych, kt'orzy zawsze byli przeciwko aborcji nic ona nie obejdzie, a zwolenniczkom przerywania ciazy na nic nie bedzie przydatna. Ich juz na zadna droge nie trzeba nawraca'c. Sa za usankcjonowanym przez pa'nstwo prawem do legalnej aborcji. Czekaja na referendum. Dlaczego wiec mimo wszystko milcza? Szkoda, ze wla'snie nie o tym przeczytali'smy w dziwnej ksiazce, mimo ze napisanej w slusznej sprawie. Fajnie sie pisze o zyciu, kt'orego sie nie zna.

Pozdrawiam,

M.


Wyspa Mah \e, Seszele, sobota wieczorem | 188 dni i nocy | Frankfurt nad Menem, pi atek noca