home | login | register | DMCA | contacts | help |      
mobile | donate | ВЕСЕЛКА

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z
А Б В Г Д Е Ж З И Й К Л М Н О П Р С Т У Ф Х Ц Ч Ш Щ Э Ю Я


my bookshelf | genres | recommend | rating of books | rating of authors | reviews | new | форум | collections | читалки | авторам | add
fantasy
space fantasy
fantasy is horrors
heroic
prose
  military
  child
  russian
detective
  action
  child
  ironical
  historical
  political
western
adventure
adventure (child)
child's stories
love
religion
antique
Scientific literature
biography
business
home pets
animals
art
history
computers
linguistics
mathematics
religion
home_garden
sport
technique
publicism
philosophy
chemistry
close

реклама - advertisement



Warszawa, sobota

Januszu,

to, co pozwala nam normalnie zy'c i funkcjonowa'c, to irracjonalne przekonanie, ze bedziemy zyli wiecznie. Nie my'sle tu o zbawieniu, ale o zyciu codziennym, prozaicznym i tym tu, na ziemi. W innym razie z towarzyszaca nam nieustannie pamiecia nieuniknionej 'smierci, kt'ora predzej czy p'o'zniej nas dopadnie, nie daliby'smy sobie rady. Chociaz moze wrecz przeciwnie, robiliby'smy wtedy rzeczy szalone, na kt'ore tak rzadko nas sta'c?

W tym kontek'scie zupelnie nie rozumiem ludzi, kt'orzy wrzucajac grosz do zebraczego kapelusza, musza koniecznie wiedzie'c, na co on p'ojdzie. Czy nie wystarczajaco okrutnie obszedl sie los z zebrakiem, ze oto siedzi na ulicy, pod ko'sciolem i opowiada, czy tez konfabuluje historie wlasnego zycia nam, obcym ludziom? Pokazuje wlasna mizerie, slabo's'c i zlamana biografie. Jaka tak naprawde jest r'oznica miedzy zebrzaca alkoholiczka, kt'ora klamie, ze potrzebuje dwa zlote na bulke, a ta, kt'ora zbiera na najta'nszy alkohol? Kto nas upowaznil do przeprowadzania takich 'sledztw? Po co nam one? Czy nie wystarczajaco upokarzajacy i tragiczny jest sam fakt stoczenia sie na dno? Czemu w tej kobiecie o zachrypnietym glosie i z brakami w uzebieniu nie chcemy zobaczy'c mlodej dziewczyny, jaka kiedy's byla? „Trzeba bylo sie uczy'c” – powie w tym momencie niejeden 'sledczy. „Mnie to w zyciu nikt nic za darmo nie dal” – dorzuci nastepny. I co z tego? To dylematy, kt'ore kazdy powinien rozwazy'c we wlasnym sumieniu. Wystarczy przymkna'c oczy i wyobrazi'c sobie siebie jako zebraka albo zebraczke. Ze to niemozliwe? No c'oz, kazdemu jego kataklizm. Z polskich ulic prawie calkowicie zniknely rumu'nskie dzieci z wyciagnietymi po danine raczkami. Czyzby to znaczylo, ze ich rodzice juz sie wzbogacili, czy tez my przestali'smy dawa'c?

Pozdrawiam,

M.


Frankfurt nad Menem, pi atek noca | 188 dni i nocy | Frankfurt nad Menem, niedziela wieczorem