home | login | register | DMCA | contacts | help | donate |      

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z
А Б В Г Д Е Ж З И Й К Л М Н О П Р С Т У Ф Х Ц Ч Ш Щ Э Ю Я


my bookshelf | genres | recommend | rating of books | rating of authors | reviews | new | форум | collections | читалки | авторам | add

реклама - advertisement



II

C'oz na to powie pan kucharz

Iz ty go, Kasiu, nie sluchasz?

Poslal cie co zywo

Do lochu po piwo,

A ty go, Kasiu, nie sluchasz.

Uszla przez ciemna drewutnie,

Bo co's ja gnalo okrutnie

W te gaje, dabrowy

I w b'or ten sosnowy —

Tak ja co's gnalo okrutnie!

Czy po stokrocie, po dzwonki

Biegniesz, Kasie'nko, na laki?

Oj dzwonki, stokrocie

Nie tobie sierocie —

Nie biegnij, Kasiu, na laki!

Czy na poziomki, maliny

Idziesz do le'snej gestwiny?

Maliny tam w borze

Nie dla cie, nieboze —

Nie chod'z do le'snej gestwiny.

Co jej tam kwiatki, jagody!

Ino kr'olewicz ten mlody!

W te gaje, dabrowy,

W b'or ciemny na lowy

Jedzie kr'olewicz ten mlody.

Jemu korona ze zlota,

A tobie, Kasiu, robota,

Nie takiej sierocie

Kr'olewicz we zlocie

— Tobie, Kasie'nko, robota!

D'zwigaj ty wode i drewno,

Jemu sie zeni'c z kr'olewna.

Na nic twa uroda,

I lez twoich szkoda —

Zeby's ty byla kr'olewna!…


предыдущая глава | Bajka o Kasi i królewiczu | cледующая глава