home | login | register | DMCA | contacts | help | donate |      

A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z


my bookshelf | genres | recommend | rating of books | rating of authors | reviews | new | | collections | | | add

- advertisement



Patrze na ciebie

Patrze na ciebie, jak w zywy cud,

Jak na r'ozany slo'nca wsch'od,

I serce moje pyta,

Czy's ty zrodzona z morskich pian,

Z szumiacych slonych w'od

Jak Afrodyta[3]?!

Rodzil cie szumny pszeniczny lan

I srebrna fala zyta;

Z zielonych miedz i klo'snych zb'oz,

Jak gdyby z toni spienionych m'orz

Uroda twa wykwita.

I stoisz, siostra tych polnych r'oz,

Poranna rosa zmyta

I cala w blasku wschodzacych z'orz

Jak Afrodyta.


Wyros la\s tak | Mojej żonie | U matusi